Rusza nowy rok szkolny. Czy PiS zepsuł polską szkołę?

03-09-2017 | 1 wypowiedź
|
O co chodzi?

W polskich szkołach na uczniów i nauczycieli czeka nowa rzeczywistość. To nie tylko koniec gimnazjów, ale i nowe podstawy programowe. Nauczyciele będą uczniom przekazywać wiedzę taką, jakiej chce Prawo i Sprawiedliwość.

- Nauczyciel ma przekazać tylko jedną obiektywną prawdę w wykonaniu minister Zalewskiej, a de facto Jarosława Kaczyńskiego, bo to on stoi za tym misternym planem - komentuje zmiany w nauczaniu Artur Sierawski, historyk.Plan najwyraźniej działa. Kadry do szkolenia Polaków lepszego sortu są gotowe. Kuratorium Oświaty w Warszawie przekonuje, że na samym Mazowszu z nowego programu nauczania odbyło się kilkaset szkoleń dla nauczycieli. Musiało tak się...

Rusza nowy rok szkolny. Czy PiS zepsuł polską szkołę?

03-09-2017 | 1 wypowiedź
|

W polskich szkołach na uczniów i nauczycieli czeka nowa rzeczywistość. To nie tylko koniec gimnazjów, ale i nowe podstawy programowe. Nauczyciele będą uczniom przekazywać wiedzę taką, jakiej chce Prawo i Sprawiedliwość.

- Nauczyciel ma przekazać tylko jedną obiektywną prawdę w wykonaniu minister Zalewskiej, a de facto Jarosława Kaczyńskiego, bo to on stoi za tym misternym planem - komentuje zmiany w nauczaniu Artur Sierawski, historyk.

Plan najwyraźniej działa. Kadry do szkolenia Polaków lepszego sortu są gotowe. Kuratorium Oświaty w Warszawie przekonuje, że na samym Mazowszu z nowego programu nauczania odbyło się kilkaset szkoleń dla nauczycieli. Musiało tak się stać, bo zmian jest sporo, przede wszystkim w przedmiotach humanistycznych. Uczniowie muszą poznać Marka Rymkiewicza czy, zwanego bardem prawicy i poetą smoleńskim, Wojciech Wencela. Nie poznają za to Shakespeara, Cervantesa, Stanisława Lema i klasyków greckich tragedii. Ma być jak najbardziej polsko.

Ewa Korulska, polonistka ucząca od ponad 20 lat za przykład bierze lekturę, znaną chyba wszystkim Polakom - "W pustyni i w puszczy". Oczywiście mówi, że to wspaniała książka, ale nie można na niej opierać nauki światopoglądu w XXI wieku.

- Czego możemy nauczyć na "W Pustyni i w Puszczy"? - pyta retorycznie. - Tylko tego, że rasizm jest w porządku, że kolonializm jest w porządku i że tradycyjny podział ról społecznych też jest bardzo w porządku, bo wiadomo - Staś jest dzielny i mądry, a Nel jest głupia i dobra - ironizuje pani Ewa.

Tylko że Sienkiewicz pokazuje piękną i dumną Polskę. A taki obraz zgodny jest z nową podstawą programową historii. Dużo o Polsce, Polakach, wielkich bohaterach zgodnych z wizją PiS. Jest Piłsudski, Witos, Jan Paweł II czy rotmistrz Pilecki i żołnierze wyklęci. Nie ma Wałęsy, Kuronia, Mazowieckiego czy polskiej noblistki, Marii Curie-Skłodowskiej. Ma być narodowo.

- To jest takie przygotowywanie kadr pod obronę terytorialną Macierewicza lub pod Młodzież Wszechpolską czy ONR i to jest straszne - ocenia Artur Sierawski i uważa, że nauczyciele powinni o tym głośno mówić, alarmować i nie godzić się na taki stan rzeczy.

Ciekawostką w nowym programie nauczania jest jedna lektura - "Igrzyska śmierci". Książka traktująca między innymi o... państwie totalitarnym.

- Jest to dosyć karkołomne i ryzykowne przedsięwzięcie. Może wychodzą (PiS - przyp. red) z założenia że ludzie, szczególnie młodsi, nie do końca się w tym wszystkim połapią - tak z uśmiechem nową lekturę w polskich szkołach komentuje Jerzy Rzymowski z Nowej Fantastyki.

A może za pomocą "Igrzysk śmierci" i wizji państwa Panem, rządzonego przez jednego dyktatora, PiS chce pokazać o jakiej Polsce marzy... tak dla odstraszenia.

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy
Tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy