"PiS to bolszewicka partia!". Taka jest prawda?

05-12-2017 | 4 wypowiedzi
|
O co chodzi?

Prezydent Andrzej Duda wygłosił przed Zgromadzeniem Narodowym orędzie inaugurujące obchody 100-lecia niepodległości Rzeczypospolitej. Mówił w nim między innymi o podziałach wśród Polaków.

- Jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków. Że mówimy jednym, polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy – mówił analizując otaczającą rzeczywistość.Ale prezydenckie orędzie to tylko jedno z politycznych wydarzeń ostatnich kilkudziesięciu godzin. Od poniedziałkowego wieczora opinia publiczna żyje głównie przeciekami z PiS w sprawie obsadzania stanowiska premiera przy zapowiadanej od...

"PiS to bolszewicka partia!". Taka jest prawda?

05-12-2017 | 4 wypowiedzi
|

Prezydent Andrzej Duda wygłosił przed Zgromadzeniem Narodowym orędzie inaugurujące obchody 100-lecia niepodległości Rzeczypospolitej. Mówił w nim między innymi o podziałach wśród Polaków.

- Jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków. Że mówimy jednym, polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy – mówił analizując otaczającą rzeczywistość.

Ale prezydenckie orędzie to tylko jedno z politycznych wydarzeń ostatnich kilkudziesięciu godzin. Od poniedziałkowego wieczora opinia publiczna żyje głównie przeciekami z PiS w sprawie obsadzania stanowiska premiera przy zapowiadanej od dawna rekonstrukcji rządu. Zdaniem przedstawicieli opozycji to zasłona dymna.

- To nie jest żaden zbieg okoliczności. To jest bardzo precyzyjnie przygotowany plan. Dyskutujemy o niszczeniu niezależnego sądownictwa w Polsce to wrzucają nam temat Mateusza Morawieckiego na premiera – mówi Adam Szłapka z Nowoczesnej.

A przecieki w sprawie Morawieckiego podsyca wpis premier Beaty Szydło na jej Twitterze, który wielu interpretuje jako jej pożegnanie się ze stanowiskiem, bo zaczyna się od słów: „Bez względu na wszystko najważniejsza jest Polska. Dbająca o rodzinę i wartości, bezpieczna…”

- Nie ma zbiegów okoliczności w polityce. Wszystko dobrze wyreżyserowana akcja, która ma przykrywać demolowanie sądów, demolowanie niezależności Państwowej Komisji Wyborczej, likwidowanie de facto wolnych wyborów – komentuje Marcin Kierwiński z PO.

A politolodzy zwracają uwagę, że zabiegi PiS nie tylko odwracają uwagę od procedowanych ustaw o SN, KRS i ordynacji wyborczej, ale także osłabiają prezydenta i jego przekaz.

- Efekt jest trochę taki, że przyćmiewa to co chce powiedzieć Polakom i parlamentowi prezydent – mówi Mateusz Zaremba, politolog SWPS.

Ale przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości – nie widzą takiego problemu. Bagatelizują oskarżenia o próbę odwrócenia uwagi od najistotniejszych spraw.

- To jest taka trochę spiskowa teoria, że coś się czymś przykrywa. Bo na tej zasadzie zawsze będą równoległe zdarzenia o różnej wadze gatunkowej – krótko ucina Jan Maria Jackowski z PiS

Ale prezes ludowców nie wierzy w takie tłumaczenia.

- Raz się bierze atlas kotów, drugi raz się mówi o premierze Morawieckim, zmianie z premier Szydło na premiera Kaczyńskiego. Na prawdę już dzisiaj widać, że to jest tylko mieszanie w kociołku - twierdzi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Najostrzej o metodach działania PiS mówił dzisiaj Paweł Kukiz, który postrzegany był dotąd jako cichy sprzymierzeniec rządzących. Podczas rozmowy z Konradem Piaseckim w Radiu Zet nazwał partię rządzącą – bolszewicką. I zaraz poradził jak się jej pozbyć.

- Jedyną metodą po takim totalnym scentralizowaniu państwa na zlikwidowanie, czy jakby odsunięcie tej partii od władzy jest ulica. No nie ma innej – powiedział lider Kukiz’15.

 

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy
Tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy