PiS straci wizerunkowo przez "taśmy Morawieckiego"?

05-10-2018 | 0 wypowiedzi
|
O co chodzi?

Gościem Beaty Lubeckiej był szef kampanii samorządowej PiS, europoseł Tomasz Poręba. Polityk komentował między innymi opublikowane niedawno "taśmy Morawieckiego" i to, czy będą miały istotny wpływ na zbliżające się wybory.

Jest wiara w sukces. Ale ja pytam nie przez przypadek o to morale w partii. Czy ono nie zostało nadwyrężone przez ostatnie  informacje, które zostały opublikowane, czyli taśmy z afery podsłuchowej z udziałem premiera – wtedy jeszcze nie premiera, Mateusza Morawieckiego?Ja patrzę na tę sprawę z perspektywy szefa sztabu wyborczego i dla mnie opublikowanie materiałów, które już były wcześniej były znane, po drugie trzy tygodnie  przed finałem...

PiS straci wizerunkowo przez "taśmy Morawieckiego"?

05-10-2018 | 0 wypowiedzi
|

Gościem Beaty Lubeckiej był szef kampanii samorządowej PiS, europoseł Tomasz Poręba. Polityk komentował między innymi opublikowane niedawno "taśmy Morawieckiego" i to, czy będą miały istotny wpływ na zbliżające się wybory.

Jest wiara w sukces. Ale ja pytam nie przez przypadek o to morale w partii. Czy ono nie zostało nadwyrężone przez ostatnie  informacje, które zostały opublikowane, czyli taśmy z afery podsłuchowej z udziałem premiera – wtedy jeszcze nie premiera, Mateusza Morawieckiego?

Ja patrzę na tę sprawę z perspektywy szefa sztabu wyborczego i dla mnie opublikowanie materiałów, które już były wcześniej były znane, po drugie trzy tygodnie  przed finałem kampanii wyborczej, materiały, które nie wnoszą niczego nowego…

Ale dlaczego dziennikarze mieliby tego nie publikować?

Ale nie, ja patrzę właśnie z punktu widzenia szefa sztabu wyborczego.

Ja wiem, że to jest wam nie na rękę.

W momencie, kiedy jednak w tych materiałach Mateusz Morawiecki – można powiedzieć wszystko, ale nie to, że można mu cokolwiek zarzucić. To jest człowiek, który chyba jako pierwszy w 2013 r. przewidział, że będzie kryzys migracyjny, a to są jednak ważne rzeczy.

(…)

Powiedział pan, że w tych taśmach nie ma nic nowego, że to jest odgrzewany kotlet, taka jest narzucana narracja przez PiS.

No bo nie ma nic nowego.

Ale dwa nieznane wątki z taśm z restauracji Sowa i Przyjaciele opublikował portal TVN24. Pozwoli pan, że zacytuję: „Pięć dych czy siedem, czy stówkę mu damy na jakieś badania czy na coś”, mówił w restauracji Sowa i Przyjaciele Mateusz Morawiecki, obiecując wsparcie finansowe dla byłego ministra skarbu w rządzie PO-PSL Aleksandra Grada. Morawiecki prosił też o dossier Grada i zapewniał: pomyśli, jednorazowo na pewno będzie mu mógł coś sprokurować.

Zrobił to, czy nie?

Ale takie praktyki, czy takie obietnice…

Czy za tymi słowami poszły czyny? W Moim przekonaniu nie.

Ja ostatecznie nie wiem, czy ówczesny prezes banku to zrobił, czy nie. Ale jest chęć pomocy.

Cała sprawa polega na tym, jest rzucona jakaś narracja, jakaś insynuacja wobec Mateusza Morawieckiego, a nie ma żadnych ani taśm, ani konkretnych jego działań, które by to uwiarygadniały. Nie ma nic, tak naprawdę.

Czyli Polacy, nic się nie stało?

Odpowiedzmy sobie na pytanie, dlaczego tak jest. Po pierwsze, jest to bardzo dobry premier. Po drugie, miał odwagę wypowiedzieć wojnę mafiom VAT-owskim, po trzecie jest twarzą kampanii PiS-u, po czwarte jest bardzo aktywny, skuteczny i bardzo dobrze zarządza sprawami naszego kraju. I to jest główny powód ataku.

Już wczoraj słyszeliśmy szereg komplementów pod adresem pana premiera ze strony pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego i sprawa jednak musi być poważna, skoro prezes ruszył z odsieczą do TVP i wystawił tam certyfikat jakości panu premierowi. Jednocześnie chyba to był sygnał dla partii, że to nadal jest faworyt.

Wywiad w TVP był planowany z pewnym wyprzedzeniem, to było już aranżowane znacznie wcześniej. Oczywiste było, że te pytanie odnośnie taśm musiały paść wczoraj podczas wywiadu z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Ale zwracam uwagę, że ta nasza bardzo wysoka ocena Mateusza Morawieckiego bierze się stąd, że dzięki niemu mamy pieniądze na te wszystkie obiecane przez nas programy socjalne

(…)

Ale straty wizerunkowe będą czy nie będą? Są czy nie ma ich?

Ja nie mam żadnego poczucia straty wizerunkowej.

Obawiacie się o wynik wyborów samorządowych w kontekście tych taśm, które zostały opublikowane?

Ja absolutnie nie patrzę na te wybory z punktu widzenia obawy w związku z tymi taśmami. Powtarzam: nie ma żadnych dowodów na to, co media mówią, nie ma żadnych taśm, nie ma żadnego uzasadnienia do tego, żeby tak atakować Mateusza Morawieckiego.

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy
null