Nowy „Plan (Ryszarda) Petru”. Ma to sens?

08-01-2018 | 3 wypowiedzi
|
O co chodzi?

Po porażce we własnej partii Ryszard Petru wychodzi z cienia i zakłada Stowarzyszenie „Plan Petru”. Jak przekonuje twórca i lider nowego stowarzyszenia – inicjatywa nie oznacza rozstania się z Nowoczesną.

„Plan Petru” ma być ponadpartyjną platformą porozumienia dla wszystkich partii opozycyjnych, a w niedalekiej przyszłości bazą do stworzenia wspólnych list wyborczych.- Nie mianowałem się w żadnym wypadku liderem opozycji, tylko chciałbym być liderem zmian gospodarczych, czy szeroko rozumianych programowych i tylko w tym kontekście proponuję moją inicjatywę – mówi Ryszard Petru.Założyciel stowarzyszenia jest pewien, że jego ponadpartyjna formuła pozwoli komfortowo...

Nowy „Plan (Ryszarda) Petru”. Ma to sens?

08-01-2018 | 3 wypowiedzi
|

Po porażce we własnej partii Ryszard Petru wychodzi z cienia i zakłada Stowarzyszenie „Plan Petru”. Jak przekonuje twórca i lider nowego stowarzyszenia – inicjatywa nie oznacza rozstania się z Nowoczesną.

„Plan Petru” ma być ponadpartyjną platformą porozumienia dla wszystkich partii opozycyjnych, a w niedalekiej przyszłości bazą do stworzenia wspólnych list wyborczych.

- Nie mianowałem się w żadnym wypadku liderem opozycji, tylko chciałbym być liderem zmian gospodarczych, czy szeroko rozumianych programowych i tylko w tym kontekście proponuję moją inicjatywę – mówi Ryszard Petru.

Założyciel stowarzyszenia jest pewien, że jego ponadpartyjna formuła pozwoli komfortowo czuć się wszystkim, którzy zechcą z nim współpracować. A liczy, ze zrobią to wszystkie partie opozycyjne z Nowoczesną na czele.

- Inicjatywa jest bardzo ciekawa - potwierdza Jerzy Meysztowicz z Nowoczesnej. - Przy partiach politycznych powstają różnego rodzaju think tanki i stowarzyszenia dlatego, że nie wszyscy ludzie, którzy są biegli w temacie, którzy są ekspertami, którzy są wybitnymi naukowcami chcą się angażować w inicjatywy, które są jednoznacznie kojarzone z partią polityczną – dodaje partyjny kolega Petru.

Przynajmniej na razie Ryszard Petru ma więc błogosławieństwo rodzimej partii na bycie liderem stowarzyszenia i tworzenie planu pod swoim nazwiskiem. Ma też deklaracje Platformy , że w nowy twór się zaangażuje. Choć sądząc po niektórych wypowiedziach ludzi PO - szału nie ma…

- Nie chciałbym, żebyśmy tworzyli takie wrażenie, że nagle powstaje inicjatywa, która od razu będzie łączyć wszystkie partie – zastrzega Marcin Kiewiński z Platformy Obywatelskiej. - Traktuję inicjatywę pana Petru raczej jako pole do dyskusji o tym co potrzebne jest w sferze ekonomii, w sferze gospodarki – dodaje poseł PO.

Już wiadomo, że Polskie Stronnictwo Ludowe osobiście zaproszone przez twórcę stowarzyszenia  do współpracy - do sprawy podchodzi  z dystansem.

- Oczywiście z życzliwością się temu przyglądamy, życzymy wszystkiego dobrego, ale my mamy własny plan. Plan PSL na wybory samorządowe, bo są najbliższe - mówi Piotr Zgorzelski z PSL.

Ludowcy dają wyraźnie do zrozumienia, że do wyborów zamierzają iść pod własnymi tylko sztandarami.  A Kukiz ‘15 o stowarzyszeniu twórcy i byłego lidera Nowoczesnej mówi już bez życzliwości. I bez ogródek. Jarosław Sachajko zastanawia się też po co to Petru? I znajduje odpowiedź.

- Pan Petru obrażony na swoich wyborców, że nie poparli jego dziwnych zachować - tak może delikatnie powiem - przez ostatnie dwa lata, tworzy kolejną inicjatywę – ocenia Sachajko z Kukiz’15

Nie wróży nowej inicjatywie żadnej przyszłości… Podobnie jak przedstawiciele rządzącej, zjednoczonej prawicy.

- Ten „plan” jest skazany na niepowodzenie ponieważ pan Ryszard Petru stracił to naturalne środowisko, którego był liderem - twierdzi Jan Maria Jackowski z Prawa i Sprawiedliwości.

PiS nie wierzy, że Ryszardowi Petru uda się cokolwiek zbudować. Tym bardziej w kontrze do nowego premiera Mateusza Morawieckiego dla którego „Plan Petru” ma być alternatywą.

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy
null
 
Tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy