Nowoczesna i PO osobno po fotel prezydenta stolicy. "Zjednoczona opozycja" ostatecznie podzielona?

05-11-2017 | 4 wypowiedzi
|
O co chodzi?

"Zjednoczona opozycja" coraz bardziej podzielona. Zapowiedziana przez PO kandydatura Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy w przyszłorocznych wyborach wywołała falę zdziwienia. Zamiast jednego kandydata każda z partii przedstawi swojego. Czy to koniec "zjednoczenia"?

- Trzeba szanować osoby, które potrafią być skuteczne w kampaniach wyborczych - tak, w "Śniadaniu w Radiu Zet" kandydaturę Rafała Trzaskowskiego skomentował jego partyjny kolega, Robert Tyszkiewicz. - Czeka nas bardzo ciężki bój z PiSem i warto żeby środowisko "zjednoczonej opozycji" reprezentowała osoba, która potrafi wygrywać wybory - argumentował wybór swojej partii polityk.- My swoją kartę...

Nowoczesna i PO osobno po fotel prezydenta stolicy. "Zjednoczona opozycja" ostatecznie podzielona?

05-11-2017 | 4 wypowiedzi
|

"Zjednoczona opozycja" coraz bardziej podzielona. Zapowiedziana przez PO kandydatura Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy w przyszłorocznych wyborach wywołała falę zdziwienia. Zamiast jednego kandydata każda z partii przedstawi swojego. Czy to koniec "zjednoczenia"?

- Trzeba szanować osoby, które potrafią być skuteczne w kampaniach wyborczych - tak, w "Śniadaniu w Radiu Zet" kandydaturę Rafała Trzaskowskiego skomentował jego partyjny kolega, Robert Tyszkiewicz. - Czeka nas bardzo ciężki bój z PiSem i warto żeby środowisko "zjednoczonej opozycji" reprezentowała osoba, która potrafi wygrywać wybory - argumentował wybór swojej partii polityk.

- My swoją kartę wyłożyliśmy na stół, wyłożyła PO, czekamy na kartę i innych ugrupowań - oznajmiła Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej. Jej zdaniem dopiero wtedy opozycja powinna wspólnie wybrać jednego, konkretnego kandydata na prezydent Warszawy jak i innych miast.

- Widząc, jak PO z Nowoczesną nie potrafi się dogadać to trudno jest powiedzieć, czy któryś z tych kandydatów byłby kandydatem wspólnym - chłodno ocenił sytuację rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego, Jakub Stefaniak. Tajemniczo stwierdził, że może będzie jeszcze ktoś, kto na nowo połączy opozycyjne środowiska. Dopytywany, czy to on będzie tym kandydatem, grzecznie milczał.

Michał Dworczyk z Prawa i Sprawiedliwości, wiceszef MON uznał, że nie ma czegoś takiego jak "zjednoczona opozycja".

- Kłócą się między sobą. Najpierw jakieś zapowiedzi, że będą wspólni kandydaci, teraz rywalizacja - krytykował.

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy
Tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy