Myśliwym wolno za dużo?

06-03-2018 | 1 wypowiedź
|
O co chodzi?

Myśliwi wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko planowanym zmianom w prawie łowieckim. Te zakładają między innymi zwiększenie odległości miejsca polowania od zabudowań mieszkalnych. Nie tylko ten zapis budzi wiele kontrowersji.

Emocje wzbudzają też planowane obostrzenia wobec zwierzyny, jaką myśliwi używają do polowań. Protestujący przekonują, że zmiany w prawie uniemożliwią im pracę, w tym np. skuteczną ochronę pól przed dzikami czy utrzymanie międzygatunkowej równowagi w lasach. Myśliwi w rozmowie z Radiem ZET stanowczo odrzucili porównanie odstrzału zwierząt do mordowania. Padło nawet porównanie do obozu Auschwitz-Birkenau.- Ja nie jestem mordercą. Nie...

Myśliwym wolno za dużo?

06-03-2018 | 1 wypowiedź
|

Myśliwi wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko planowanym zmianom w prawie łowieckim. Te zakładają między innymi zwiększenie odległości miejsca polowania od zabudowań mieszkalnych. Nie tylko ten zapis budzi wiele kontrowersji.

Emocje wzbudzają też planowane obostrzenia wobec zwierzyny, jaką myśliwi używają do polowań. Protestujący przekonują, że zmiany w prawie uniemożliwią im pracę, w tym np. skuteczną ochronę pól przed dzikami czy utrzymanie międzygatunkowej równowagi w lasach. Myśliwi w rozmowie z Radiem ZET stanowczo odrzucili porównanie odstrzału zwierząt do mordowania. Padło nawet porównanie do obozu Auschwitz-Birkenau.


- Ja nie jestem mordercą. Nie możemy używać słowa morderca. To słowo, jak i zabijanie są zarezerwowane wyłącznie dla gatunku ludzkiego. Nie obrażajmy ludzi, którzy przeżyli np. Oświęcim – mówi jedna z uczestniczek protestu.


Przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego uważają, że proponowane zmiany w przepisach to łamanie Konstytucji.


- Łamie się Konstytucję odbierając nam prawo do wychowywania dziecka. Dzisiaj my, jutro wędkarze, pojutrze jazda konna. Kiedy będzie koniec? Trzeba zadać sobie pytanie, gdzie jest granica i gdzie jest koniec. Granica została przekroczona. Jeden z zapisów chociażby o ograniczaniu obecności biernej dzieci na polowaniu łamie Konstytucję w 4 punktach. Nie ma na świecie kraju, który ma podobne przepisy – przekonuje Diana Piotrowska, rzecznik prasowy PZŁ.


- To jest patrzenie tylko na pewne artykuły Konstytucji, a nie patrzenie na zasadniczy artykuł 72., który mówi o tym, że dzieci mają prawo do ochrony ich praw i do ochrony przed demoralizacją – mówi Tomasz Zdrojewski z koalicji „Niech Żyją!”. - Polowania, które wiążą się z dobijaniem rannych zwierząt, zabijaniem tych zwierząt, potem rozcinaniu ich ciał, wszystkimi tymi bardzo brutalnymi i okropnymi scenami nie sprzyjają rozwojowi dziecka – dodaje.


Na miejscu pojawili się również przeciwnicy myśliwych, którzy usiłowali wyśmiać protest. Przedstawiciele PZŁ mówią, że ograniczenie ich praw może być dopiero początkiem, bo władza może chcieć to zrobić także innym grupom. Pytanie tylko, komu najpierw.


A Ty? Jak uważasz? Czy myśliwym wolno za dużo? Nagraj się na Mam Zdanie i wyraź swoją opinię.

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy
null
 
Tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy