Morawiecki za Szydło! Nowy premier da sobie radę?

07-12-2017 | 1 wypowiedź
|
O co chodzi?

Jak było do przewidzenia, premier Beata Szydło nie została odwołana w wyniku wotum nieufności, ale przez własną partię. Na stanowisku zastąpić ją ma Mateusz Morawiecki. Poradzi sobie?

Kwiaty, uściski i pocałunki w Sejmie. Choć oficjalnie były to gratulacje dla Beaty Szydło, okazały się one jednak być zarazem pożegnaniem. Nowym premierem RP ma zostać Mateusz Morawiecki. - Kaczyński postanowił, że pani premier jest już niewygodna, że teraz zrobi sobie innego premiera - stwierdził Borys Budka z Platformy Obywatelskiej.Jego zdanie podziela partyjny kolega, Krzysztof Brejza: - Premier Morawiecki jest wygodny dla Jarosława Kaczyńskiego. Nie ma żadnej szabli w klubie PiSu...

Morawiecki za Szydło! Nowy premier da sobie radę?

07-12-2017 | 1 wypowiedź
|

Jak było do przewidzenia, premier Beata Szydło nie została odwołana w wyniku wotum nieufności, ale przez własną partię. Na stanowisku zastąpić ją ma Mateusz Morawiecki. Poradzi sobie?

Kwiaty, uściski i pocałunki w Sejmie. Choć oficjalnie były to gratulacje dla Beaty Szydło, okazały się one jednak być zarazem pożegnaniem. Nowym premierem RP ma zostać Mateusz Morawiecki.
 
- Kaczyński postanowił, że pani premier jest już niewygodna, że teraz zrobi sobie innego premiera - stwierdził Borys Budka z Platformy Obywatelskiej.
Jego zdanie podziela partyjny kolega, Krzysztof Brejza: - Premier Morawiecki jest wygodny dla Jarosława Kaczyńskiego. Nie ma żadnej szabli w klubie PiSu za sobą - mówił poseł PO - W zasadzie ma wszystkich przeciwko sobie i Jarosław Kaczyński może czynić z nim to co lubi najbardziej czyli zarządzać konfliktem.
 
Beata Szydło jeszcze jako premier, musiała zmierzyć się z wnioskiem o wotum nieufności wobec jej rządu. Kolejny raz został, zgodnie z przewidywaniami, odrzucony. Zanim tak się stało, Beata Szydło pytała się skąd taki pomysł, krytykowała wniosek, nazywając go stekiem bzdur i tłumaczyła, czemu opozycja jej nie ufa.

- Jestem taka sama jak miliony Polaków, jestem dokładnie taką samą obywatelką jak miliony Polaków - mówiła Beata Szydło. - Nie stoi za mną żaden układ, a wy uważacie, że jak ktoś rządzi to musi zawsze za nim stać jakiś układ!

Zaraz po przemówieniu niemal wszyscy politycy PiS opuścili salę plenarną.

- To co obserwujemy (opustoszałe krzesła PiS na sali plenarnej - przyp. red) tutaj, czyli puste ławy rządowe, pokazują jak wy traktujecie te zobowiązania, ponieważ pokazujecie w ten sposób środkowy palec. Nie opozycji, tylko olbrzymiej większości społeczeństwa! - stwierdził wzburzony Rafał Trzaskowski z Platformy Obywatelskiej.
 
Opozycja nie zostawiła na rządzie suchej nitki.
 
- Jesteście silni w gębie, zwarci przy żłobie i gotowi do ucieczki! Ucieczki przed problemami Polaków! - komentował sytuację podniesionym głosem prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Politycy będący w kontrze do Zjednoczonej Prawicy punktowali błędy PiS-u, krytykowali reformy i styl rządzenia i podsumowali półmetek kadencji.

- Ten spektakl i to wystąpienie, pewnie ostatnie wystąpienie premier Szydło w polskim Sejmie, jest ponurym podsumowaniem tych dwóch lat - ocenił Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.
 
Posłowie PiS bronili rządów pod przewodnictwem Beaty Szydło, choć przyznawali, że Dobra Zmiana potrzebuje pewnych korekt.
 
- Są jeszcze kolejne wyzwania, które sobie stawiamy na te kolejne dwa lata tej kadencji, na kolejną kadencję i bez wątpienia jest jeszcze bardzo wiele pracy i potrzeba nowej siły, nowej energii, żeby sprostać oczekiwaniom Polaków. - Zauważył Wojciech Skurkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości.
 
Prezes PiS uznał, że by zyskać nową energię, nie naładuje starego akumulatora, tylko wymieni go na nowy.
 
Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy
Tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy