Uber do likwidacji?

05-10-2017 | 3 wypowiedzi
|
O co chodzi?

Polski rząd postanowił wydać walkę przewoźnikom pokroju Ubera, które w naszym kraju rozwijają się z dnia na dzień. Czy nowy projekt zmian w ustawie doprowadzi do likwidacji Ubera i jemu podobnych?

Zapytany przez nas taksówkarz sam mówi, co klienci chwalą u konkurencyjnego Ubera: - Są milsi i kulturalniejsi od nas, a przejazdy są za znacznie niższą kwotę. Być może wszystko przez to, że nad Wisłą wciąż pokutuje mit tak zwanej "złotówy”.  Ale być może też przez innowacyjność, którą chwali się Uber - rozliczamy się u nich bezgotówkowo, cenę znamy od razu przy zamówieniu transportu, a do tego aplikacja działa niemal na całym świecie. - Po pierwsze jest to wygoda, po...

Uber do likwidacji?

05-10-2017 | 3 wypowiedzi
|

Polski rząd postanowił wydać walkę przewoźnikom pokroju Ubera, które w naszym kraju rozwijają się z dnia na dzień. Czy nowy projekt zmian w ustawie doprowadzi do likwidacji Ubera i jemu podobnych?

Zapytany przez nas taksówkarz sam mówi, co klienci chwalą u konkurencyjnego Ubera:

- Są milsi i kulturalniejsi od nas, a przejazdy są za znacznie niższą kwotę.

Być może wszystko przez to, że nad Wisłą wciąż pokutuje mit tak zwanej "złotówy”.  Ale być może też przez innowacyjność, którą chwali się Uber - rozliczamy się u nich bezgotówkowo, cenę znamy od razu przy zamówieniu transportu, a do tego aplikacja działa niemal na całym świecie.

- Po pierwsze jest to wygoda, po drugie przejrzystość, a po trzecie bezpieczeństwo. - Wylicza zalety swojego pracodawcy Magdalena Szulc, rzecznik prasowy Ubera.

Kontruje jej Artur Opolski, wiceprezes zarządu ELE Taxi:

- Jedyną innowacyjność, jaką ta firma realizuje na dzień dzisiejszy, to jest wydawanie zleceń ludziom, którzy nie działają zgodnie z prawem.

Dodaje jednak, że udowodnienie tego jest praktycznie. Nawet po licznych i inspirowanych przez taksówkarzy interwencjach policji, kierowcy aplikacji takich jak Uber są praktycznie bezkarni. Teraz sprawą ma zająć się rząd.

- Rynek przewozu osób nie jest w odpowiedni sposób uregulowany i uważam, że to jest taka próba doprowadzenia do takiej sytuacji, że wszyscy przewoźnicy będą odprowadzali podatki na terenie Polski - tak w skrócie pomysł swojej partii przedstawia Przemysław Czarnecki z PiSu.

Rządowy projekt zmian ustawy o transporcie drogowym zakłada stworzenie mechanizmu do blokowania aplikacji przewozowych oraz obowiązek posiadania licencji na pośrednictwo w przewozie osób.

- Z dzisiejszych kierowców Ubera rząd albo na siłę chciałby zrobić kierowców taksówek, albo mogą oczywiście jeździć zarobkowo transportem osobowym pod warunkiem, że samochód będzie zabierał od 7 do 9 osób - komentuje projekt Adrian Furgalski ze spółki TOR.

Rządowy projekt to efekt wojny, jaką od trzech lat, gdy na polskim rynku pojawił się Uber, toczą z nim taksówkarze. Były wyzwiska, obrzucanie samochodów Ubera nieznanymi substancjami, ale też... zamawianie Ubera i czajenie się na jego kierowców. Nerwy puszczają, bo konkurencja rośnie w siłę. Szacuje się że tylko w Polsce z aplikacji korzysta ponad milion osób. Najwięcej w stolicy. Przyznają to kierowcy warszawskich taksówek

- Jak by to wszystko zebrać do kupy to się okazuje, że klientów około 10-20 tysięcy odchodzi - relacjonuje jeden z kierowców.

Magdalena Szulc z Uber Polska w pełni się zgadza, że Warszawa to dobry rynek: 

- Z aplikacji Uber w Warszawie korzysta już 31% mieszkańców. Warszawa tym samym uplasowała się na podium tuż za największymi europejskimi metropoliami, czyli Londynem i Paryżem - mówi z dumą.

Korzystający z Ubera poseł ruchu Kukiz’15 Jarosław Sachajko przyznaje, że przepisy wobec przewozu osób powinny być jednolite.

- Bardzo źle się dzieje, że dwie takie skrajności jakby, czyli taksówkarze i Uber, działają w Polsce świadcząc te same usługi w oparciu o różne przepisy - ocenia.

Piotr Misiło z Nowoczesnej jest sceptycznie nastawiony do rządowego projektu:

- Takie ograniczanie swobody działalności gospodarczej jest chyba domeną PiSu, ale tak to się dzieje z narodowymi socjalistami - krytykuje.

Nowe przepisy o transporcie zaproponowane przez PiS mogą nie ograniczyć, ale całkowicie usunąć Ubera z Polski. Czyli to, o co walczą taksówkarze. Potwierdza to Adrian Furgalski z TOR-u: 

- Inne próby godzenia taksówkarzy spełzną na niczym, bo oni przedstawiają prostą zasadę - Albo likwidacja Ubera, albo zaczniemy blokować ulice.

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy