Przystanek Woodstock - tradycja warta kontynuowania?

06-08-2017 | 12 wypowiedzi
|
O co chodzi?

23 Przystanek Woodstock dobiegł końca. Oprócz wielu atrakcji, które czekały na uczestników takich jak kancerty, konkursy czy warsztaty w Akademii Sztuk Przepięknych, można też było uratować czyjeś życie.

Na 23 edycji Przystanku Woodstock bawiły się tłumy ludzi. Niektórzy byli tu pierwszy raz, inni przyjeżdżali tu z rodzicami 20 lat temu i do dziś kontynuują ten zwyczaj, zabierając własne dzieci. Wszyscy kochają to miejsce za atmosferę, muzykę oraz życzliwych ludzi.Wśród wielu wymogów bezpieczeństwa, które w tym roku zasypały organizatorów festiwalu, były również barierki otaczające płytę koncertową. Przez 22 lata barierek nie było. Był to znak otwartości. Nikt nie...

Przystanek Woodstock - tradycja warta kontynuowania?

06-08-2017 | 12 wypowiedzi
|

23 Przystanek Woodstock dobiegł końca. Oprócz wielu atrakcji, które czekały na uczestników takich jak kancerty, konkursy czy warsztaty w Akademii Sztuk Przepięknych, można też było uratować czyjeś życie.

Na 23 edycji Przystanku Woodstock bawiły się tłumy ludzi. Niektórzy byli tu pierwszy raz, inni przyjeżdżali tu z rodzicami 20 lat temu i do dziś kontynuują ten zwyczaj, zabierając własne dzieci. Wszyscy kochają to miejsce za atmosferę, muzykę oraz życzliwych ludzi.

Wśród wielu wymogów bezpieczeństwa, które w tym roku zasypały organizatorów festiwalu, były również barierki otaczające płytę koncertową. Przez 22 lata barierek nie było. Był to znak otwartości. Nikt nie wyznaczał uczestnikom terenu, gdzie mogą się bawić.
- Po dwóch dniach nabraliśmy takiego przekonania, że ci ludzie się pilnują, że wiedzą co się tutaj dzieje, że tutaj nie ma sytuacji, które by nas niepokoiły. W związku z tym jest podstawa by się spytać czy możemy je rozebrać - mówi Jerzy Owsiak z fundacji WOŚP.
Ostatniego dnia festiwalu burmistrz wydał zgodę na demontaż barierek, dzięki czemu ludzie mogli szaleć jak przedtem. Nikt nie ucierpiał.
 

Na przystanku Woodstock w tym roku wystąpiło wiele popularnych polskich zespołów takich jak Łąki Łan, Nocny Kochanek czy Domowe Melodie. Przyjechało też wiele zagranicznych gwiazd w tym legenda amerykańskiego Hip Hopu House of Pain. Jednak koncerty to nie wszystko.  Można było między innymi wziąć udział w runmageddonie,  nauczyć się pleść wianek oraz potaplać się w błocie.

Można było również uratować czyjeś życie. Przy wjeździe na festiwal był rozstawiony tzw Przystanek Krew.

- Wysiadają na pętli autobusowej z plecakami przychodzą do nas, oddają krew i dopiero ruszają na pole. To jest fantastyczne, że wiedzą, żeby nie pić piwa przed oddaniem, żeby być nawodnionym - mówi Krzysztof Piwowarczyk z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze

Łącznie Centrum Krwiodawstwa zebrało  od woodstockowiczów aż 527 litrów krwi. Jedna osoba może oddać jednorazowo  450 ml. Taka ilość ratuje 3 osoby. W sumie łącznie ponad 3 tysiące osób będzie mogło dostać potrzebną krew. 23 przystanek Woodstock za nami, do zobaczenia za rok !

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy