Pijemy i bijemy - Rośnie przemoc w rodzinie

13-08-2017 | 0 wypowiedzi
|
O co chodzi?

Sprawa śmierci półrocznego Maksymiliana poruszyła wszyskich. Historia jest wstrząsająca... ale niestety, nie wyjątkowa. Śmierć, pobicie, przemoc psychiczna - takich zdarzeń jest coraz więcej.

Potwierdzają to nie tylko medialne nagłówki, ale też statystki... chociażby w samej Warszawie. - W ciągu pół roku obserwujemy znaczny wzrost przypadków wszczęta nowa procedura niebieskiej karty. 65 w ubiegłym roku, 111 w tym roku, pierwszym półroczu. Jest prawie dwukrotny wzrost nowych przypadków przemocy w rodzinie! - mówi Tomasz Kulik z Centrum Pomocy Społecznej Dzielnicy Śródmieście w Warszawie.Jak dodaje, 70% przypadków przemocy w rodzinie związana jest z z alkoholem. A...

Pijemy i bijemy - Rośnie przemoc w rodzinie

13-08-2017 | 0 wypowiedzi
|

Sprawa śmierci półrocznego Maksymiliana poruszyła wszyskich. Historia jest wstrząsająca... ale niestety, nie wyjątkowa. Śmierć, pobicie, przemoc psychiczna - takich zdarzeń jest coraz więcej.

Potwierdzają to nie tylko medialne nagłówki, ale też statystki... chociażby w samej Warszawie.

- W ciągu pół roku obserwujemy znaczny wzrost przypadków wszczęta nowa procedura niebieskiej karty. 65 w ubiegłym roku, 111 w tym roku, pierwszym półroczu. Jest prawie dwukrotny wzrost nowych przypadków przemocy w rodzinie! - mówi Tomasz Kulik z Centrum Pomocy Społecznej Dzielnicy Śródmieście w Warszawie.

Jak dodaje, 70% przypadków przemocy w rodzinie związana jest z z alkoholem. A MY, Polacy, pijemy dużo. Na głowę mieszkańca prawie 9 i pół litra czystego alkoholu rocznie. Każdego mieszkańca, czyli nawet tego, który właśnie w tej chwili się urodził. Pijemy i bijemy... Bez wyczucia! Opisuje to Katarzyna Łukowska z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych:
- Kiedy znęcam się nad dzieckiem, a jestem po alkoholu to dodatkowo utrudnia mi zobaczenie, jak bolesne jest to co robię.

Nie tylko alkohol jest  jednak powodem wzrostu przemocy w rodzinie. Znęca się nie tylko tak zwana "patologia"
Nagłośniony przypadek byłego już radnego PiS, który przez całe lata znęcał się nad żoną psychicznie i fizycznie, nie jest wyjątkowy. Ludzie zamożni, mający władzę i pieniądze równie chętnie stosują przemoc co ci, z tak zwanych, nizin społecznych. Często bez alkoholu i bez ponoszenia konsekwencji.

- Jeżeli chodzi o tych ludzi, którzy robią przemoc w "białych rękawiczkach", bardzo rzadko czegokolwiek przestrzegają. Na ogół szukają znajomości (...) a głównie starają się załatwić, że ofiara przemocy jest psychicznie chora. - tak sytuację relacjonuje Krystyna Żytecka z fundacji "Pomoc Kobietom i Dzieciom".

Zdaniem ekspertów, często bywa tak, że sprawcy takiej przemocy sami jej kiedyś doświadczyli. Co oczywiście nie jest usprawiedliwieniem tego co robią. Tłoczące się nad ich głową problemy wywołują reakcję łańcuchową.
- Jedynym mechanizmem, który znam -  "muszę ruszyć do ataku"  i tłukę tę żonę, i tłukę te dzieci, znęcam się i wyzywam, i robię różne inne rzeczy, BO inaczej nie potrafię. - Tak Jolanta Zmarzlik, terapeutka z Uniwersytetu SWPS, tłumaczy działania osób, które stosują przemoc w rodzinie. To, faktycznie, palący problem. Nie da się ukryć, że wzrasta... Dziwnym zbiegiem okoliczności od czasu gdy jest świadczenie 500 plus.

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy