Czy pigułka dzień po powinna być dostępna bez recepty?

21-07-2017 | 8 wypowiedzi
|
O co chodzi?

Już 23 lipca wejdzie w życie ustawa o antykoncepcji awaryjnej. Pigułki ellaOne, tzw. dzień po, będą sprzedawane wyłącznie na receptę. Czy to dobra zmiana?

Nowe prawo oznacza, że problem trzeba przewidzieć. A o zasadności zdecyduje lekarz, do którego nie zawsze da się zapisać od razy po stosunku. Na dodatek lekarz może odmówić wypisania recepty, powołując się na klauzulę sumienia. Nawet gdyby znalazł się inny lekarz, można nie zdążyć. Z każdym dniem szansa na uniknięcie ciąży maleje. A kolejki do ginekologów rosną. Według przeciwników, "tabletki dzień po” są nadmiernie stosowane przez młode dziewczyny, które nie wiedzą, jakie są skutki...

Czy pigułka dzień po powinna być dostępna bez recepty?

21-07-2017 | 8 wypowiedzi
|

Już 23 lipca wejdzie w życie ustawa o antykoncepcji awaryjnej. Pigułki ellaOne, tzw. dzień po, będą sprzedawane wyłącznie na receptę. Czy to dobra zmiana?

Nowe prawo oznacza, że problem trzeba przewidzieć. A o zasadności zdecyduje lekarz, do którego nie zawsze da się zapisać od razy po stosunku.

Na dodatek lekarz może odmówić wypisania recepty, powołując się na klauzulę sumienia. Nawet gdyby znalazł się inny lekarz, można nie zdążyć. Z każdym dniem szansa na uniknięcie ciąży maleje. A kolejki do ginekologów rosną.

Według przeciwników, "tabletki dzień po” są nadmiernie stosowane przez młode dziewczyny, które nie wiedzą, jakie są skutki uboczne. Niezależne badania pokazują jednak, że młodzież stanowi jedynie 2 procent wszystkich stosujących taką antykoncepcję. Aż 51 procent to kobiety w wieku 25-30 lat…. I uwaga aż 45 procent to mężczyźni. Którzy też będą musieli udać się do lekarza po receptę. Jednak nie do ginekologa, ale lekarza rodzinnego.

Zdaniem obrońców praw kobiet awaryjna antykoncepcja na receptę najbardziej uderzy w kobiety z małych miast i ze wsi. W wielu miejscach nadal krępująca jest wizyta u ginekologa, który często jest jedynym w miasteczku i zna wszystkich. Trudno też poprosić lekarza rodzinnego, bo wstyd powiedzieć, że na przykład do stosunku doszło poza małżeństwem.

Marika Tomczyk RadioZET.pl

Więcej na zdrowie.radiozet.pl

Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy