Alkohol, wyzwiska, przemoc. Czy to prawdziwa twarz polskiej emigracji? [WIDEO]

30-07-2017 | 6 wypowiedzi
|
O co chodzi?

Filmy pokazujące negatywny obraz emigrantów to w sieci niemal norma. Ostatnio wyciekł kolejny o dobrze znanym scenariuszu - dwie kobiety wyzywają się, szarpią na podłodze. W końcu dołącza do nich mężczyzna i bije jedną z kobiet. Obraz przerażający tym bardziej, że nie fabularyzowany - nagrany został z ukrycia, w Wielkiej Brytanii. Czy tak wygląda...

Takich negatywnych obrazów naszych rodaków wyjeżdżających za chlebem są dziesiątki. Wszędzie ten sam scenariusz - bójki, pijani śpiący na ulicach, polskie przekleństwa.   Zwolennicy Brexitu pieją wręcz z zachwytu. Brytyjczycy mieli dość przede wszystkim przybyszy z Europy Środkowo-Wschodniej. Na wyspy miał ich...

Alkohol, wyzwiska, przemoc. Czy to prawdziwa twarz polskiej emigracji? [WIDEO]

30-07-2017 | 6 wypowiedzi
|

Filmy pokazujące negatywny obraz emigrantów to w sieci niemal norma. Ostatnio wyciekł kolejny o dobrze znanym scenariuszu - dwie kobiety wyzywają się, szarpią na podłodze. W końcu dołącza do nich mężczyzna i bije jedną z kobiet. Obraz przerażający tym bardziej, że nie fabularyzowany - nagrany został z ukrycia, w Wielkiej Brytanii. Czy tak wygląda prawdziwy obraz polskiej emigracji?

Takich negatywnych obrazów naszych rodaków wyjeżdżających za chlebem są dziesiątki. Wszędzie ten sam scenariusz - bójki, pijani śpiący na ulicach, polskie przekleństwa.
 
Zwolennicy Brexitu pieją wręcz z zachwytu. Brytyjczycy mieli dość przede wszystkim przybyszy z Europy Środkowo-Wschodniej.
Na wyspy miał ich przyciągnąć rozbudowany socjal.

- Myślę, że o wiele więcej mogłoby być zrobione, jeżeli granice byłyby zamknięte i gdyby powiedziano "wracajcie do swojego własnego kraju, pracujcie i róbcie swoje u siebie, a nie przyjeżdżajcie i żebrzcie" - taki punkt widzenia przedstawił nam w Warszawie turysta z Wielkiej Brytanii. Patrząc na komentarze pod filmami z udziałem polskiej emigracji widać, że w swoich przekonaniach nie jest on odosobniony.

Według danych GUS, w Zjednoczonym Królestwie oficjalnie mieszka 720 tysięcy Polaków. Brytyjski urząd statystyczny twierdzi, że niemal milion. Liczba znacząca, daje poczucie siły, ale nie sprzyja asymilacji. 

Olga, która wyemigrowała na Wyspy Brytyjskie przyznała, że w małych miastach wszystko jest jak u nas: - Gdy przyjechałam do Anglii 8 lat temu, pojechałam do małego miasta Spalding - opowiada nam kobieta. - Tam raczej asymilacji nie ma. Z tego co ja pamiętam, to były polskie sklepy, polskie kościoły.
 
I faktycznie - na Wyspach nie trudno znaleźć szyldy w rodzimym języku czy pójść do Kościoła, gdzie nabożeństwo prowadzi, rzecz jasna, także rodak. Polskie msze, polskie sklepy, polskie puby. Mała Polska... i to nie tylko w Anglii czy Irlandii. Wszędzie, dokąd Polacy emigrują, zabierają za sobą trochę "domu".
 
- Oni wszyscy podziwiają ten polski "community" - zauważa Ewa, mieszkająca od wielu lat w Norwegii - Podziwiają to jak my się wspieramy, to jak my sobie pomagamy, to jak łatwo jest coś załatwić i pomóc innemu Polakowi.
 
Być może tylko internet ukazuje Polaków na emigracji w złym świetle? Z takim punktem widzenia zgadzają się eksperci. Profesor Paweł Boski z Uniwersytetu SWPS zauważa, że po prostu skandaliczne obrazy przedstawiające patologię są chętniej oglądane i przez to o nich głośno. 
 
To są po prostu takie rzeczy, które łapie się, bo mogą wzbudzić zainteresowanie czy śmiech - tłumaczy profesor Boski i dodaje: - Ale to nie jest rzeczywistość powszechna dla naszych emigrantów. Oni wyjeżdżają po to, żeby ciężko pracować, żeby zarobić, żeby dorobić się, pomóc rodzinie, pomóc sobie samemu - kończy.
 
Zapewne taka jest właśnie prawda. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu Polaków na emigracji zachowuje się dokładnie tak, jakby nie chciało, by obcokrajowcy zachowywali się w Polsce.
Nagraj swoje zdanie
Pozostałe tematy
Zobacz o czym wcześniej rozmawialiśmy